niedziela, 26 sierpnia 2012

ROZDZIAŁ6

 Siedzieliś my tak dłuższą chwile.Dopóki nie podeszły do nas fanki.
     -Możemy prosić o autograf?-spytały   
      -Jasne-odpowiedział.
     Po rozdaniu autografów poszliśmy po Crystal i ruszyliśmy w drogę powrotną do domu.Przy wyjściu z parku ktoś zaczął sie drzeć.
      -Sykes!-słyszelismy za plecami .
     -Jonathan!Co ty tu robisz?-spytał Nath
    -Do dziewczyny przyjechałem-odpowiedział-a co u ciebie?-spytał po chwili.
       -Ja się ożeniłem i drugie dziecko w drodze-odpowiedział mój mąż.
     -Bianka jak ty sie zmieniłaś-powiedział przyjaciel.
     -Może wpadniesz zobaczysz zdjęcia i nagranie z wesela-zaproponowałam-Nath a gdzie Crystal-spytałam zaniepokojona
   -Jest na placu-odpowiedział-Pójde po nią.
           Już po chwili czwórką byliśmy w domu.Nikogo nie było oczywiście chłopcy postanowili że trochę sobie popiją.Ja poszłam z Crystal do pokoju.po jakiś czterech godzinach uśpiłam Crystal i poszłam się wykąpać.Jonathan już wyszedł więc poszłam do pokoju sie przebrać w piżame.Do sypialni wszedł Nath i zaczął się do mnie dobierać.
     -Nath zastaw mnie-powiedziałam,śmierdziało od niego alkoholem.
     Nic sobie z tego nie robił.Ja tego nie chciałam.Zaczełam uciekać przed nim po całej sypialni.Ale mnie złapał.Wyrwałam mu się i  zaczęłam uciekać na dół.Na schodach podchnęłam się i spadłam z nich.Poczułam ból i straciłam przytomność.
 -------PERSPEKTYWA TOMA-------
     Wróciliśmy z pizzy i co tam zobaczyliśmy?Pijanego w trzy dupy Nathana trzymającego w ramionach nieprzytomną Biankę.
       -Co ty jej kurwa zrobiłeś?-spytałem wściekły
        -Ja nie wiem nic nie pamiętam-odpowiedział i jeszcze mocniej przytulił ją do siebie.
       -Trzeba ją zabrać do szpitala-powiedziałem-Jay,Max i Siva trzymajcie Natha a ja z Mią pojedziemy zawieźć Biankę do szpitala.     
           Gdy wynosiłem Biankę to słyszałem krzyki Natha.Zrobiło mi się go troche żal.Tak bardzo on ją kocha.Pamiętam jak sie poznali od razu pomiędzy nimi zaiskrzyło a pięć dni później byli parą.Później urodziła się Crystal i  Nath pomimo był młody znakomicie sprawdzał się w roli ojca.
     Dojechaliśmy do szpitala od razy wbiegłem z nią do budynku.Lekarz zbadał ja i powiedział że nic jej nie jest,może być troche poobijana a dziecko jest zdrowe nie poroniła. Wróciliśmy do domu Nathan spał na kanapie a Bianke zaniosłem do ich sypialni,sprawdziłem czy Crystal śpi i poszedłem do siebie.                 
 ---------PERSPEKTYWA NATHA-----
    Obudziłem się dość późno i na dodatek spałem na kanapie.Nagle przypomniało mi się co się wczoraj działo.Wstałem i szybko pobiegłem do naszej sypialni.Na drodze stanął mi Jay.
    -A ty dokąd?-spytał
     -A co cię to-odpowiedziałem i przepchnąłem go.
      Cicho wszedłem do sypialni i zobaczyłem że moja żona jeszcze śpi.Podszedłem do niej i przytuliłem ją do siebie.
     -Przepraszam-powiedziałem-Przepraszam że chciałem cię zmusić,przepraszam że się upiłem,przepraszam że przeze mnie mogłaś stracić dziecko nasze dziecko.
      -Już dobrze najważniejsze że nic nam nie jest-usłyszłem jej głos-Musze iść do Toma-powiedziała wstając i szybko upadła na łóżko.
     -Chodź zaniose cię-powiedziałem.
     --------PERSPEKTYWA BIANKI-------
     Kiedy Nathan mnie niósł usłyszałam chałasy na dole więc zeszliśmy na dół.W kuchni była cała reszta.Nath usiadł i posadził mnie sobie na kolanach.
     -Tom lekarz mówił coś o płci dziecka?-spytałam
       -Tak to chłopiec-odpowiedział-I odpowiem na twoje następne pytanie Jessica przyjechała i wzięła Crystal na dwa tygodnie do Gloucester.
      -Ok to co robimy?-spytałam
        -Dlatego że jest trzynasta zamówiliśmy na obiad pizzę.
     Po pół godzinie usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. 
  
    

2 komentarze:

  1. Czy już kiedyś ci mówiłam że kocham czytać twoje opo? Jeśli nie to mówię teraz, ja po prostu kocham to opo i ciebie też ;*
    Rozdział jak zawsze świetny :)
    pisz następny bo nie mogę się doczekać :D
    weny siostra:**

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajebiszte!Kocham Je.
    OK no no czekam na nexta i weny:*

    OdpowiedzUsuń