-Mamusiu jeśtem głodna-powiedziała
-Chodź-wzięłam ją na ręce i poszłam jeszcze do sypialni zanieść bluzę.
Gdy zeszłyśmy wszyscy już siedzieli w kuchni przy stole.Posadziłam małą na krześle i wyjęłam z szafki miseczke po czym wsypałam do niej płatki i zalałam je ulubionym jogurtem mojej córeczki.Usiadłam koło niej i zaczęłam ją karmić.Czułam na sobie wzrok wszystkich zgromadzonych szczególnie przepraszający wzrok Nathana.Czułam że muszę z nim porozmawiać bo nie moge tak dłużej.Czuje pustke nie mogąc sie do niego przytulić,pocałować go.Spojrzałam na Toma on zgarnął reszte do salonu włącznie z Crystal.Kiedy zostaliśmy sami Nath przesiadł się by być bliżej mnie.
-Nath prosiłam cie-powiedziałam łamiącym sie głosem-Tyle razy cie prosiłam a ty nic.
-Przepraszam znowu nawaliłem-powiedział-Ale dobrze wiesz że chłopcy nie są bez winy
-Wiem-odpowiedziałam
-Co ty na to żebyśmy dzisiaj wyszli we trójke na miasto,a wieczorem tylko ty i ja na kolacji-zaproponował
-Zgadzam się-pocałowałam go delikatnie w usta a on pociągnął mnie tak że siedziałam na nim okrakiem i wepchnął mi język do ust.
Całowaliśmy się namiętnie i zachłannie,tak jakby były to nasze ostatnie pocałunki.Tę chwile przerwał nam Jay wchodzący po wode.Wstałam z kolan Natha poszłam po małą i postanowiłam że czas się szykować.Crystal ubrałam w różową sukienkę i różowe buciki.Zniosłam ją i podałam ubranemu już Nathanowi.Ja ubrałam się w rurki czarne szpilki i koszulke na ramiączka.Najpierw poszliśmy do parku żeby nasza córka mogła wybiegać się na placu zabaw.Kiedy Crystal bawiła sie Nath posadził mnie na swoich kolanach w zaczął mnie namiętne całować.Po dłuższej chwili migdalenia sie poczułam pukanie w plecy myślałam że to mała ale gdy odwróciłam sie zobaczyłam jakąś starszą panią.
-Musicie całować sie w miejscu publicznym?-spytała oschłym tonem
-Jak pani coś nie pasuje to niech pani do kościoła idzie albo do jakiejś sąsiadki-powiedział Natn
-Mamusiu-usłyszałam słodki głosik Crystal-Wjacamy juź do domku?
-Tak kochanie-powiedziałam i Nathan wziął ją na ręce.
Zasnęła w jego raminach.Gdy tylko weszliśmy do domu Nathan od razu poszedł do pokoiku i położył córke spać. Wrócił po mnie i zaniósł mnie do sypialni.Położył mnie na łózku i szybko znalazł się obok mnie.Tak minął nam czas na wtulaniu się w siebie.Po obiedzie postanowiłam że zacznę się szykować na kolację z Nathem.
Rozdział jest super :)
OdpowiedzUsuńCieszę się że napisałaś nowe opo :D
Już je lubię tak samo jak stare, a nawet bardziej :P
Pisz szybko nexta!
Weny :*