Nigdy nie mów nigdy
sobota, 24 listopada 2012
Liebster Award
Za nominacje dziękuje mojej siostrze Crystal.
1. Ulubiony owoc ?
1.Jabłko albo gruszka ewentualnie banan
2. Nathan vs Max ?
2.Nathan
3. Ulubiona piosenka ?
3."Knives and Pens","Saviour"i "Coffin" zespołu Black Veil Brides
4. Wakacje vs Ferie zimowe ?
4.Obojętnie
5. Dlaczego piszesz opowiadania ?
5.Z nudów
6. TW vs 1D ?
6.TW
7. Kogo najmniej lubisz z The Wanted ?
7. Wszystkich po równo
8. Jak spędzasz wolny czas ?
8.Słuchając muzyki
9. Masz rodzeństwo ?
9.Niestety nie
10. Ulubiona książka ?
10.Nie mam
11. Ulubiony film ?
11.Nie mam
Nominacje:
1.http://thewantedstoryyy.blogspot.com/
2.http://twpolishfanficpart3.blogspot.com/
3.http://the-whole-life-of-the-insane.blogspot.com/
4.http://opowiadanie-o-tw-3.blogspot.com/
5.http://tw-in-my-world.blogspot.com/
6.http://gladyoucame-storyofthewanted.blogspot.com/
7.http://zyciem-trzeba-sie-cieszyc.blogspot.com/
8.http://bozycietodrogauslanarozami.blogspot.com/9.http://wartowierzywtocosikochaboniemoliwenie.blogspot.com/
10.http://wartowierzywtocosikochaboniemoliwenie.blogspot.com/
11.http://alltimelowthewantedstory.blogspot.com/
Pytania:
1.Z którego rocznika jesteś?
2.Ulubiony zespół (oprócz TW)?
3.Ulubiona piosenka?
4.Ulubiony sport?
5.Jaki masz styl(chodzi o ubiór)?
6.Ulubiony owoc?
7.Masz zwierzątko w domu lub poza?
8.Masz rodzeństwo?
9.Na co najbardziej czekasz?
10.Ulubiony film?
11.Co robisz w wolnym czasie?
czwartek, 22 listopada 2012
ROZDZIAŁ 8
Zjedliśmy śniadanie i poszłam do pokoju Crystal.Mała już nie spała.Nathan poszedł się kąpać a ja zrobiłam jej śniadanie.Nagle do kuchni wparował Tom.
-Cześć siostra!!-krzyknął-Co na śniadanie?
-To co sobie zrobisz-odpowiedziałam
-Jedziemy dzisiaj do wesołego miasteczka-oznajmił mój brat.
-O której?-spytałam
-O 13:00-odpowiedział
-Dobra przypilnuj mi Crystal ja ide sie szykować-oznajmiłam i pobiegłam na góre.
Ustałam przy drzwiach łazienki i słyszałam szum wody.Postanowiłam wejść do środka.Zobaczyłam Nathana w samym ręczniku.
-Hej kochanie-przywitał się ze mną
-Pośpiesz się o 13:00 jedziemy do wesołego miasteczka
-No już ide się ubrać-powiedział i posałował mnie w czoło
Poszłam po ciuchy i wróciłam do łazienki wykąpałam się uczesałam i umalowałam. O 12:50 poszłam ubrać Crystal.Dziesięć minut później byliśmy w aucie. Wróciliśmy szybciej bo okazało się że przyjadą rodzice Nathana z jego siostrą.Więc pojechaliśmy na zakupy i do domu.Po powrocie wzieliśmy się do przygotowywania posiłku.
__________________________________________________________________________________
Rozdział jest beznadziejny ale postanowiłam pisać dalej.
Uwielbiam ten zespół:
A w szczególności wokalistę:
-Cześć siostra!!-krzyknął-Co na śniadanie?
-To co sobie zrobisz-odpowiedziałam
-Jedziemy dzisiaj do wesołego miasteczka-oznajmił mój brat.
-O której?-spytałam
-O 13:00-odpowiedział
-Dobra przypilnuj mi Crystal ja ide sie szykować-oznajmiłam i pobiegłam na góre.
Ustałam przy drzwiach łazienki i słyszałam szum wody.Postanowiłam wejść do środka.Zobaczyłam Nathana w samym ręczniku.
-Hej kochanie-przywitał się ze mną
-Pośpiesz się o 13:00 jedziemy do wesołego miasteczka
-No już ide się ubrać-powiedział i posałował mnie w czoło
Poszłam po ciuchy i wróciłam do łazienki wykąpałam się uczesałam i umalowałam. O 12:50 poszłam ubrać Crystal.Dziesięć minut później byliśmy w aucie. Wróciliśmy szybciej bo okazało się że przyjadą rodzice Nathana z jego siostrą.Więc pojechaliśmy na zakupy i do domu.Po powrocie wzieliśmy się do przygotowywania posiłku.
__________________________________________________________________________________
Rozdział jest beznadziejny ale postanowiłam pisać dalej.
Uwielbiam ten zespół:
A w szczególności wokalistę:
niedziela, 23 września 2012
ROZDZIAŁ7
Po zjedzeniu pizzy postanowiliśmy że pójdziemy do klubu.Nath i ja nie będziemy pić.Ubrałam sie w czarną sukienke do połowy ud, niższe szpilki.Wszyscy spotkaliśmy się w salonie.Droga samochodem zajęła nam jakieś 30min.Już przed wejściem było słychać głośną muzykę.Weszliśmy do środka ja z Nathem poszliśmy tańczyć a reszta pić.Tom zaczął podrywać dziewczyny więc musiałam wkroczyć.
-Braciszku co ty tu robisz powinieneś opiekiwać się swoim synem-powiedziałam a dziewczyny szię rozeszły.
Postanowiłam wrócić do Natha.Zobaczyłam go otoczonego przez tłum dziewczyn.Wyciągnęłam go i wróciliśmy do domu.Całą droge do pokoju całowaliśmy się.Stało się.
RANO:
Obudziłam się wypoczeta.Nathana już przy mnie nie było.Zeszłam do kuchni.Zobaczyłam go robiącego śniadania.Przytuliłam się do niego.
-Wyspała się księżniczka?-spytał się całując mnie w głowe.
-Jak najbardziej-odpowiedziałam
-Zaraz będzie śniadanie-oznajmił
-------------------------------------------------------------------
Śliczny nie?:
A teraz słucham Black Veil Brides:
-Braciszku co ty tu robisz powinieneś opiekiwać się swoim synem-powiedziałam a dziewczyny szię rozeszły.
Postanowiłam wrócić do Natha.Zobaczyłam go otoczonego przez tłum dziewczyn.Wyciągnęłam go i wróciliśmy do domu.Całą droge do pokoju całowaliśmy się.Stało się.
RANO:
Obudziłam się wypoczeta.Nathana już przy mnie nie było.Zeszłam do kuchni.Zobaczyłam go robiącego śniadania.Przytuliłam się do niego.
-Wyspała się księżniczka?-spytał się całując mnie w głowe.
-Jak najbardziej-odpowiedziałam
-Zaraz będzie śniadanie-oznajmił
-------------------------------------------------------------------
Śliczny nie?:
A teraz słucham Black Veil Brides:
niedziela, 26 sierpnia 2012
ROZDZIAŁ6
Siedzieliś my tak dłuższą chwile.Dopóki nie podeszły do nas fanki.
-Możemy prosić o autograf?-spytały
-Jasne-odpowiedział.
Po rozdaniu autografów poszliśmy po Crystal i ruszyliśmy w drogę powrotną do domu.Przy wyjściu z parku ktoś zaczął sie drzeć.
-Sykes!-słyszelismy za plecami .
-Jonathan!Co ty tu robisz?-spytał Nath
-Do dziewczyny przyjechałem-odpowiedział-a co u ciebie?-spytał po chwili.
-Ja się ożeniłem i drugie dziecko w drodze-odpowiedział mój mąż.
-Bianka jak ty sie zmieniłaś-powiedział przyjaciel.
-Może wpadniesz zobaczysz zdjęcia i nagranie z wesela-zaproponowałam-Nath a gdzie Crystal-spytałam zaniepokojona
-Jest na placu-odpowiedział-Pójde po nią.
Już po chwili czwórką byliśmy w domu.Nikogo nie było oczywiście chłopcy postanowili że trochę sobie popiją.Ja poszłam z Crystal do pokoju.po jakiś czterech godzinach uśpiłam Crystal i poszłam się wykąpać.Jonathan już wyszedł więc poszłam do pokoju sie przebrać w piżame.Do sypialni wszedł Nath i zaczął się do mnie dobierać.
-Nath zastaw mnie-powiedziałam,śmierdziało od niego alkoholem.
Nic sobie z tego nie robił.Ja tego nie chciałam.Zaczełam uciekać przed nim po całej sypialni.Ale mnie złapał.Wyrwałam mu się i zaczęłam uciekać na dół.Na schodach podchnęłam się i spadłam z nich.Poczułam ból i straciłam przytomność.
-------PERSPEKTYWA TOMA-------
Wróciliśmy z pizzy i co tam zobaczyliśmy?Pijanego w trzy dupy Nathana trzymającego w ramionach nieprzytomną Biankę.
-Co ty jej kurwa zrobiłeś?-spytałem wściekły
-Ja nie wiem nic nie pamiętam-odpowiedział i jeszcze mocniej przytulił ją do siebie.
-Trzeba ją zabrać do szpitala-powiedziałem-Jay,Max i Siva trzymajcie Natha a ja z Mią pojedziemy zawieźć Biankę do szpitala.
Gdy wynosiłem Biankę to słyszałem krzyki Natha.Zrobiło mi się go troche żal.Tak bardzo on ją kocha.Pamiętam jak sie poznali od razu pomiędzy nimi zaiskrzyło a pięć dni później byli parą.Później urodziła się Crystal i Nath pomimo był młody znakomicie sprawdzał się w roli ojca.
Dojechaliśmy do szpitala od razy wbiegłem z nią do budynku.Lekarz zbadał ja i powiedział że nic jej nie jest,może być troche poobijana a dziecko jest zdrowe nie poroniła. Wróciliśmy do domu Nathan spał na kanapie a Bianke zaniosłem do ich sypialni,sprawdziłem czy Crystal śpi i poszedłem do siebie.
---------PERSPEKTYWA NATHA-----
Obudziłem się dość późno i na dodatek spałem na kanapie.Nagle przypomniało mi się co się wczoraj działo.Wstałem i szybko pobiegłem do naszej sypialni.Na drodze stanął mi Jay.
-A ty dokąd?-spytał
-A co cię to-odpowiedziałem i przepchnąłem go.
Cicho wszedłem do sypialni i zobaczyłem że moja żona jeszcze śpi.Podszedłem do niej i przytuliłem ją do siebie.
-Przepraszam-powiedziałem-Przepraszam że chciałem cię zmusić,przepraszam że się upiłem,przepraszam że przeze mnie mogłaś stracić dziecko nasze dziecko.
-Już dobrze najważniejsze że nic nam nie jest-usłyszłem jej głos-Musze iść do Toma-powiedziała wstając i szybko upadła na łóżko.
-Chodź zaniose cię-powiedziałem.
--------PERSPEKTYWA BIANKI-------
Kiedy Nathan mnie niósł usłyszałam chałasy na dole więc zeszliśmy na dół.W kuchni była cała reszta.Nath usiadł i posadził mnie sobie na kolanach.
-Tom lekarz mówił coś o płci dziecka?-spytałam
-Tak to chłopiec-odpowiedział-I odpowiem na twoje następne pytanie Jessica przyjechała i wzięła Crystal na dwa tygodnie do Gloucester.
-Ok to co robimy?-spytałam
-Dlatego że jest trzynasta zamówiliśmy na obiad pizzę.
Po pół godzinie usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.

-Możemy prosić o autograf?-spytały
-Jasne-odpowiedział.
Po rozdaniu autografów poszliśmy po Crystal i ruszyliśmy w drogę powrotną do domu.Przy wyjściu z parku ktoś zaczął sie drzeć.
-Sykes!-słyszelismy za plecami .
-Jonathan!Co ty tu robisz?-spytał Nath
-Do dziewczyny przyjechałem-odpowiedział-a co u ciebie?-spytał po chwili.
-Ja się ożeniłem i drugie dziecko w drodze-odpowiedział mój mąż.
-Bianka jak ty sie zmieniłaś-powiedział przyjaciel.
-Może wpadniesz zobaczysz zdjęcia i nagranie z wesela-zaproponowałam-Nath a gdzie Crystal-spytałam zaniepokojona
-Jest na placu-odpowiedział-Pójde po nią.
Już po chwili czwórką byliśmy w domu.Nikogo nie było oczywiście chłopcy postanowili że trochę sobie popiją.Ja poszłam z Crystal do pokoju.po jakiś czterech godzinach uśpiłam Crystal i poszłam się wykąpać.Jonathan już wyszedł więc poszłam do pokoju sie przebrać w piżame.Do sypialni wszedł Nath i zaczął się do mnie dobierać.
-Nath zastaw mnie-powiedziałam,śmierdziało od niego alkoholem.
Nic sobie z tego nie robił.Ja tego nie chciałam.Zaczełam uciekać przed nim po całej sypialni.Ale mnie złapał.Wyrwałam mu się i zaczęłam uciekać na dół.Na schodach podchnęłam się i spadłam z nich.Poczułam ból i straciłam przytomność.
-------PERSPEKTYWA TOMA-------
Wróciliśmy z pizzy i co tam zobaczyliśmy?Pijanego w trzy dupy Nathana trzymającego w ramionach nieprzytomną Biankę.
-Co ty jej kurwa zrobiłeś?-spytałem wściekły
-Ja nie wiem nic nie pamiętam-odpowiedział i jeszcze mocniej przytulił ją do siebie.
-Trzeba ją zabrać do szpitala-powiedziałem-Jay,Max i Siva trzymajcie Natha a ja z Mią pojedziemy zawieźć Biankę do szpitala.
Gdy wynosiłem Biankę to słyszałem krzyki Natha.Zrobiło mi się go troche żal.Tak bardzo on ją kocha.Pamiętam jak sie poznali od razu pomiędzy nimi zaiskrzyło a pięć dni później byli parą.Później urodziła się Crystal i Nath pomimo był młody znakomicie sprawdzał się w roli ojca.
Dojechaliśmy do szpitala od razy wbiegłem z nią do budynku.Lekarz zbadał ja i powiedział że nic jej nie jest,może być troche poobijana a dziecko jest zdrowe nie poroniła. Wróciliśmy do domu Nathan spał na kanapie a Bianke zaniosłem do ich sypialni,sprawdziłem czy Crystal śpi i poszedłem do siebie.
---------PERSPEKTYWA NATHA-----
Obudziłem się dość późno i na dodatek spałem na kanapie.Nagle przypomniało mi się co się wczoraj działo.Wstałem i szybko pobiegłem do naszej sypialni.Na drodze stanął mi Jay.
-A ty dokąd?-spytał
-A co cię to-odpowiedziałem i przepchnąłem go.
Cicho wszedłem do sypialni i zobaczyłem że moja żona jeszcze śpi.Podszedłem do niej i przytuliłem ją do siebie.
-Przepraszam-powiedziałem-Przepraszam że chciałem cię zmusić,przepraszam że się upiłem,przepraszam że przeze mnie mogłaś stracić dziecko nasze dziecko.
-Już dobrze najważniejsze że nic nam nie jest-usłyszłem jej głos-Musze iść do Toma-powiedziała wstając i szybko upadła na łóżko.
-Chodź zaniose cię-powiedziałem.
--------PERSPEKTYWA BIANKI-------
Kiedy Nathan mnie niósł usłyszałam chałasy na dole więc zeszliśmy na dół.W kuchni była cała reszta.Nath usiadł i posadził mnie sobie na kolanach.
-Tom lekarz mówił coś o płci dziecka?-spytałam
-Tak to chłopiec-odpowiedział-I odpowiem na twoje następne pytanie Jessica przyjechała i wzięła Crystal na dwa tygodnie do Gloucester.
-Ok to co robimy?-spytałam
-Dlatego że jest trzynasta zamówiliśmy na obiad pizzę.
Po pół godzinie usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.

czwartek, 23 sierpnia 2012
ROZDZIAŁ 5
Obudziłam sie około dziesiątej.Wszyscy spali,poszłam do pokoiku Crystal.Niespała.
-Mamusiu pójdziemy dzisiaj do pajku?-spytała
-Tak zgarniemy tatusia i pojedziemy na basen ze wszystkimi co ty na to?-spytałam
-Tak!!-rzuciła mi sie na szyje
-Niunia będziesz miała rodzeństwo-powiedziałam
-A braciszka czy siostrzyczke?-spytała
-Nie wiem to jeszcze za wcześnie-powiedziałam-Chodź idziemy tate obudzić.
Poszłyśmy do sypialni nikogo nie ma.Usłyszałam śpiewy z łazienki.Zostawiłam Crystal w pokoju i weszłam do łazienki z ręcznikiem i otworzyłam kabine.
-Pośpiesz się i spakuj bo jedziemy na basen-podałam mu ręcznik i wyszłam
Wzięłam córkę i zeszłam na dół odziwo wszyscy byli już na dole.
-Spakujcie sie i jedziemy na basen-oznajmiłam.
Kiedy wszyscy byli spakowani pojechaliśmy na basen.Po godzinie staniu w korkach dojechaliśmy na miejsce.Poszliśmy do przebieralni.Po przebraniu sie poszliśmy na baseny. Ja , Crystal ,Mia ,Nareesha i Kelsey poszłyśmy na duży basen a chłopcy(zdjęcie pod rozdziałem) poszli na zjeżdżalnie.Było świetnie nauczyłyśmy Crystal pływać.Ale gdyby coś sie nie stało to byłoby to bardzo dziwne.
-Bianka!-krzyczał Tom
-Co chcesz?-spytałam
-Nathan-odpowiedziałam
Jak najszybciej mogłam wyszłam z wody i pobiegłam za Tomem.Zobaczyłam chłopców stojących w kółeczku
-Co sie stało?-spytałam zdenerwowana
-Bo Nathan zjeżdżał i jakoś tak wpadł w ten kąt i żaden z nas nie może tam wejść-odpowiedział Max
-Dobra ja po niego ide-powiedziałam
-Ty nie-zaprotestował Nath
-Ty lepiej siedź cicho-podniosłam głos
Po dziesięcio minutowym wyciąganiu udało mi się,zobaczyłam że pięść Nathana troche spuchła i ma rozwalone kolano.
-Chodźcie jedziemy do szpitala!-zawołałam dziewczyny kiedy przechodziliśmy koło nich,Crystal zaczeła się wyrywać. Poszliśmy do przebierali i przebraliśmy sie w normalne ciuchy i pojechaliśmy do szpitala.Oczywiście musieliśmy czekać bo jakaś baba weszła przed nas bo głowa ją bolała.Wkońcu opatrzyli Natha w wróciliśmy do domu.Męża położyłam na rozłożonym narożniku i poszłam zrobić popcorn bo będziemy oglądali film.Poszłam położyć Crystal spać i wróciłam.Postanowiliśmy oglądać horrory padło na:
-Abraham Lincoln:Łowca Wampirów;
-Piła;
-Straszny film 4.
Po skończonym seansie wszyscy rozeszli się do swoich pokoi.Jedynie ja i Nath zostaliśmy w salonie.Położyłam sie koło mojego męża i zasnęłam wtulona w niego.
Wstałam najwcześniej ze wszystkich i poszłam do kuchni.Zajrzałam do lodówki i znalazłam ogórki kiszone,otworzyłam zamrażalke i wyjęłam lody czekoladowe i zaczęłam jeść.
-Już sie zaczyna?-spytał wchodząc do kuchni Nath
-No niestety-odpowiedziałam-Jak noga?
-Nie boli-odpowiedział i pocałował mnie w polik.
-Chcesz jajecznice?-spytałam
-Jakbyś mogła-powiedział
-To wyjmij jajka(tylko bez skojarzeń proszę)-powiedziałam
Już po 10min. była gotowa .Nałożyliśmy sobie na talerze.Po zjedzeniu włożyłam naczynia do zmywarki i poszliśmy do pokoju Crystal.Postanowiłam że pójdziemy się przejść.Nathan poszedł się przebrać.Gdy przyszedł poszłam ja.Poszliśmy na plac zabaw żeby nasza córka mogła sie wybiegać.Usiedliśmy na ławce i przyglądaliśmy się jej.Moja głowa opadła na ramię Natha a on ręke położył na moim brzuchu.Tak spędziliśmy większość czasu
Jakiś taki dziwny mi wyszedł.
-Mamusiu pójdziemy dzisiaj do pajku?-spytała
-Tak zgarniemy tatusia i pojedziemy na basen ze wszystkimi co ty na to?-spytałam
-Tak!!-rzuciła mi sie na szyje
-Niunia będziesz miała rodzeństwo-powiedziałam
-A braciszka czy siostrzyczke?-spytała
-Nie wiem to jeszcze za wcześnie-powiedziałam-Chodź idziemy tate obudzić.
Poszłyśmy do sypialni nikogo nie ma.Usłyszałam śpiewy z łazienki.Zostawiłam Crystal w pokoju i weszłam do łazienki z ręcznikiem i otworzyłam kabine.
-Pośpiesz się i spakuj bo jedziemy na basen-podałam mu ręcznik i wyszłam
Wzięłam córkę i zeszłam na dół odziwo wszyscy byli już na dole.
-Spakujcie sie i jedziemy na basen-oznajmiłam.
Kiedy wszyscy byli spakowani pojechaliśmy na basen.Po godzinie staniu w korkach dojechaliśmy na miejsce.Poszliśmy do przebieralni.Po przebraniu sie poszliśmy na baseny. Ja , Crystal ,Mia ,Nareesha i Kelsey poszłyśmy na duży basen a chłopcy(zdjęcie pod rozdziałem) poszli na zjeżdżalnie.Było świetnie nauczyłyśmy Crystal pływać.Ale gdyby coś sie nie stało to byłoby to bardzo dziwne.
-Bianka!-krzyczał Tom
-Co chcesz?-spytałam
-Nathan-odpowiedziałam
Jak najszybciej mogłam wyszłam z wody i pobiegłam za Tomem.Zobaczyłam chłopców stojących w kółeczku
-Co sie stało?-spytałam zdenerwowana
-Bo Nathan zjeżdżał i jakoś tak wpadł w ten kąt i żaden z nas nie może tam wejść-odpowiedział Max
-Dobra ja po niego ide-powiedziałam
-Ty nie-zaprotestował Nath
-Ty lepiej siedź cicho-podniosłam głos
Po dziesięcio minutowym wyciąganiu udało mi się,zobaczyłam że pięść Nathana troche spuchła i ma rozwalone kolano.
-Chodźcie jedziemy do szpitala!-zawołałam dziewczyny kiedy przechodziliśmy koło nich,Crystal zaczeła się wyrywać. Poszliśmy do przebierali i przebraliśmy sie w normalne ciuchy i pojechaliśmy do szpitala.Oczywiście musieliśmy czekać bo jakaś baba weszła przed nas bo głowa ją bolała.Wkońcu opatrzyli Natha w wróciliśmy do domu.Męża położyłam na rozłożonym narożniku i poszłam zrobić popcorn bo będziemy oglądali film.Poszłam położyć Crystal spać i wróciłam.Postanowiliśmy oglądać horrory padło na:
-Abraham Lincoln:Łowca Wampirów;
-Piła;
-Straszny film 4.
Po skończonym seansie wszyscy rozeszli się do swoich pokoi.Jedynie ja i Nath zostaliśmy w salonie.Położyłam sie koło mojego męża i zasnęłam wtulona w niego.
Wstałam najwcześniej ze wszystkich i poszłam do kuchni.Zajrzałam do lodówki i znalazłam ogórki kiszone,otworzyłam zamrażalke i wyjęłam lody czekoladowe i zaczęłam jeść.
-Już sie zaczyna?-spytał wchodząc do kuchni Nath
-No niestety-odpowiedziałam-Jak noga?
-Nie boli-odpowiedział i pocałował mnie w polik.
-Chcesz jajecznice?-spytałam
-Jakbyś mogła-powiedział
-To wyjmij jajka(tylko bez skojarzeń proszę)-powiedziałam
Już po 10min. była gotowa .Nałożyliśmy sobie na talerze.Po zjedzeniu włożyłam naczynia do zmywarki i poszliśmy do pokoju Crystal.Postanowiłam że pójdziemy się przejść.Nathan poszedł się przebrać.Gdy przyszedł poszłam ja.Poszliśmy na plac zabaw żeby nasza córka mogła sie wybiegać.Usiedliśmy na ławce i przyglądaliśmy się jej.Moja głowa opadła na ramię Natha a on ręke położył na moim brzuchu.Tak spędziliśmy większość czasu
Jakiś taki dziwny mi wyszedł.
ROZDZIAŁ4
Obudziłam się naga obok mnie leżała moja garderoba, a za mną Nathan,mój mąż.Rozejrzałam się wokół i zdałam sobie sprawę że jesteśmy w limuzynie.Próbawałam coś sobie przypomnieć ale to nic nie dało.Jedyne co pamiętam to usypianie Crystal, zejście do gości,tańce i pocaunki z Nathanem wyjście i wejście do limuzyny.Nagle mnie oświeciło że niezabiezpieczyliśmy się z Nathanem no trudno najwyżej będę w ciąży.Poczułam pocałunki na mojej szyi.Odwruciłam się i ujrzałam uśmiechniętego od uch do ucha skacowanego Nathana.
-Jak się spało pani Sykes?-spytał dają mi buziaka
-Bardzo dobrze panie Sykes-odpowiedziałam-Ale trzeba się ubrać
-No masz racje-powiedział.
Ubrałam się w bielizne i Nath zapiął mi suknię.Kiedy ja byłam ubrana to on męczył się z krawatem.
-Nie zawiązuj-powiedziałam-Chodź-ciągnęłam go za rękę.
Weszliśmy do sali i doznaliśmy szoku.Wszyscy goście byli nan nogach jakby spali cały dzień albo wypili po trzy litry kawy.
-A gdzie to państwo Sykes sie podziewało?-spytał podejrzliwie Tom
-Byliśmy na spacerze-powiedział Nath a ja zarumieniłam się.
Nagle na sale weszła Mia moja najlepsza przyjaciółka.
-Mia!!!-rzuciłam się jej na szyje.Ostatni raz ją widziałam jakieś 2 lata temu.
-Bianka wyglądasz ślicznie-powiedziała-A gdzie moja chrześniaczka?-spytała
-Nathan po nią poszedł do poszła za późno spać-odpowiedziała
Musze powiedzieć że Mia bardziej pasuje do Maxa niż Michelle.Ważne że się kochają.Ciekawe kiedy będe ciocią.Ale chyba prędzej zostanę mamą,po raz drugi.Nath pewnie będzie skakał ze szczęścia.Niedługo znowu trasa koncertowa,tym razem też chce jechać.
Po poprawinach wszyscy rozjechali się do domów albo poszli do pokojów holelowych.
Obudziłam sie po 10 i od razu pobiegłam do łazienki.Mam tam schowane testy więc zrobiłam i odczekałam chwile i sprawdziłam wynik.Wyszedł pozytywny.Postanowiłam poszukać Natha.Znalazłam go w kuchni,robiącego śniadanie.
-Kochanie ja mam dla ciebie niespodzianke-powiedziałam.
-Jaką-spytał odwracając się do mnie
-Prosze-podałam mu test.
-Żartujesz?-spytał
-Chciałeś to masz-powiedziałam a on wziął mnie na ręce posadził na stole i zaczął całowac.
-Młodzi nie na stole-powiedział wchodzący do kuchni Tom.
-Będziesz wujkiem-oznajmiłam
-Znowu?-spytał byle żeby nie chłopiec
-Dlaczego?-spytałam szczęśliwa
-Bo będzie drugi Nathan i kto z nim wytrzyma-powiedział
-Ale to jest dobre bo patrz ty zrobisz dziecko z Kelsey,Jayowi kogoś sie znajdzie,Max z Mią i Siva z Nareeshą i będzie The Wanted Junior-oznajmiłam
-To nie jest głupi pomysł-powiedział Nathv
-A skąd wiesz że odziedziczą talenty?-spytał Tom
-Bo wiem -odpowiedziałam i nałożyłam sobie jajecznicze na talerrz-A gdzie jest Crystal?-spytałam
-Z Maxem i Mią na spacerze-odpowiedział Tom.
-Jak go nazwiemy?-spytał Nath.
-Aaron Jason?Może być-spytałam
-Mi pasuje-odpowiedział.
-Dzisiaj jest gala-oznajmił Jay
-No wiem sukienke juz mam-odpowiedziałam
-Moja mama przyjeżdża dzisiaj to zajmię sie Crystal-powiedział mój mąż
Poszłam do sypialni żeby wszystko przemyśleć,za mną poszedł Nath.Gdy się położyłam on zrobił to samo położył głowe na brzuchu i zasnął.Widać że chce tego dziecka,ja z resztą też takiego małego Nathanka mieć w domu.Napewno jeżeli to chłopiec będzie podobny do taty.Po mnie może odziedziczyć charakter,byle żeby sie nie bił w szkole.Pamiętam że jak ktoś mnie wkurzył dostał po ryju.Chcieli mnie przez to ze szkoły wyrzucić.Ale na szczęscie z tego wyrosłam.
-Nathan!!!!-krzyczał Tom
-Nath,kochanie obudź sie-lekko go szturchałam
-Już mama przyszła?-spytał
-Chyba tak- odpowiedziałam
Zeszliśmy na dół a tam mama Natha i Max z Crystal na rękach a Mia szuka apteczki.
-Mamo będziesz babcią-oznajmił Nath
-Ale to nie było planowane prawda?-spytała
-No właśnie tak troche-odpowiedziałam
-No dobrze jesteście dorośli-powiedziała szykujcie się na te gale.
Poszłam z Nathanem do sypialni żeby sie przygotować.Nath pomógł zapiąć mi sukienkę i sam sie ubrał w garnitur.Założyłam buty i wyszliśmy.Wysiedliśmy z limuzyny i ruszyliśmy w stronę budynku.Oczywiście nie obyło sie bez pozowania do zdjęcia.
Po 4 godzinach byliśmy w domu.Nath wniósł mnie po schodach do sypialni.W pośpiechu zaczeliśmy się rozbierać.Kiedy Nathan miał zdejmować mi stanik weszła jego mama.
-Nathan tylko nie róbcie za dużo dzieci-powiedziała
-Mamo jestem pełnoletni i mam już swoją rodzine wiem co robie-powiedział-A teraz prosze cie wyjdź
-Dobrze ale nie przesadźcie-powiedziała
-Bianka mi przed narodzinami Crystal powiedziała że chce czworo dzieci-powiedział-Więc trzeba je robić.
-Dobrze róbcie co chcecie-powiedziała i wyszła. \
-Dalej chcesz czwórke dzieci?-spytał
-Oczywiście-odpowiedziałam
Nathan dalej zabrał sie do roboty.Dalej co sie stało każdy wie.
Z dedykacją dla mojej siostry Crystal.Pamiętaj facet to świnia (nie tyczy sie TW)
-Jak się spało pani Sykes?-spytał dają mi buziaka
-Bardzo dobrze panie Sykes-odpowiedziałam-Ale trzeba się ubrać
-No masz racje-powiedział.
Ubrałam się w bielizne i Nath zapiął mi suknię.Kiedy ja byłam ubrana to on męczył się z krawatem.
-Nie zawiązuj-powiedziałam-Chodź-ciągnęłam go za rękę.
Weszliśmy do sali i doznaliśmy szoku.Wszyscy goście byli nan nogach jakby spali cały dzień albo wypili po trzy litry kawy.
-A gdzie to państwo Sykes sie podziewało?-spytał podejrzliwie Tom
-Byliśmy na spacerze-powiedział Nath a ja zarumieniłam się.
Nagle na sale weszła Mia moja najlepsza przyjaciółka.
-Mia!!!-rzuciłam się jej na szyje.Ostatni raz ją widziałam jakieś 2 lata temu.
-Bianka wyglądasz ślicznie-powiedziała-A gdzie moja chrześniaczka?-spytała
-Nathan po nią poszedł do poszła za późno spać-odpowiedziała
Musze powiedzieć że Mia bardziej pasuje do Maxa niż Michelle.Ważne że się kochają.Ciekawe kiedy będe ciocią.Ale chyba prędzej zostanę mamą,po raz drugi.Nath pewnie będzie skakał ze szczęścia.Niedługo znowu trasa koncertowa,tym razem też chce jechać.
Po poprawinach wszyscy rozjechali się do domów albo poszli do pokojów holelowych.
Obudziłam sie po 10 i od razu pobiegłam do łazienki.Mam tam schowane testy więc zrobiłam i odczekałam chwile i sprawdziłam wynik.Wyszedł pozytywny.Postanowiłam poszukać Natha.Znalazłam go w kuchni,robiącego śniadanie.
-Kochanie ja mam dla ciebie niespodzianke-powiedziałam.
-Jaką-spytał odwracając się do mnie
-Prosze-podałam mu test.
-Żartujesz?-spytał
-Chciałeś to masz-powiedziałam a on wziął mnie na ręce posadził na stole i zaczął całowac.
-Młodzi nie na stole-powiedział wchodzący do kuchni Tom.
-Będziesz wujkiem-oznajmiłam
-Znowu?-spytał byle żeby nie chłopiec
-Dlaczego?-spytałam szczęśliwa
-Bo będzie drugi Nathan i kto z nim wytrzyma-powiedział
-Ale to jest dobre bo patrz ty zrobisz dziecko z Kelsey,Jayowi kogoś sie znajdzie,Max z Mią i Siva z Nareeshą i będzie The Wanted Junior-oznajmiłam
-To nie jest głupi pomysł-powiedział Nathv
-A skąd wiesz że odziedziczą talenty?-spytał Tom
-Bo wiem -odpowiedziałam i nałożyłam sobie jajecznicze na talerrz-A gdzie jest Crystal?-spytałam
-Z Maxem i Mią na spacerze-odpowiedział Tom.
-Jak go nazwiemy?-spytał Nath.
-Aaron Jason?Może być-spytałam
-Mi pasuje-odpowiedział.
-Dzisiaj jest gala-oznajmił Jay
-No wiem sukienke juz mam-odpowiedziałam
-Moja mama przyjeżdża dzisiaj to zajmię sie Crystal-powiedział mój mąż
Poszłam do sypialni żeby wszystko przemyśleć,za mną poszedł Nath.Gdy się położyłam on zrobił to samo położył głowe na brzuchu i zasnął.Widać że chce tego dziecka,ja z resztą też takiego małego Nathanka mieć w domu.Napewno jeżeli to chłopiec będzie podobny do taty.Po mnie może odziedziczyć charakter,byle żeby sie nie bił w szkole.Pamiętam że jak ktoś mnie wkurzył dostał po ryju.Chcieli mnie przez to ze szkoły wyrzucić.Ale na szczęscie z tego wyrosłam.
-Nathan!!!!-krzyczał Tom
-Nath,kochanie obudź sie-lekko go szturchałam
-Już mama przyszła?-spytał
-Chyba tak- odpowiedziałam
Zeszliśmy na dół a tam mama Natha i Max z Crystal na rękach a Mia szuka apteczki.
-Mamo będziesz babcią-oznajmił Nath
-Ale to nie było planowane prawda?-spytała
-No właśnie tak troche-odpowiedziałam
-No dobrze jesteście dorośli-powiedziała szykujcie się na te gale.
Poszłam z Nathanem do sypialni żeby sie przygotować.Nath pomógł zapiąć mi sukienkę i sam sie ubrał w garnitur.Założyłam buty i wyszliśmy.Wysiedliśmy z limuzyny i ruszyliśmy w stronę budynku.Oczywiście nie obyło sie bez pozowania do zdjęcia.
Po 4 godzinach byliśmy w domu.Nath wniósł mnie po schodach do sypialni.W pośpiechu zaczeliśmy się rozbierać.Kiedy Nathan miał zdejmować mi stanik weszła jego mama.
-Nathan tylko nie róbcie za dużo dzieci-powiedziała
-Mamo jestem pełnoletni i mam już swoją rodzine wiem co robie-powiedział-A teraz prosze cie wyjdź
-Dobrze ale nie przesadźcie-powiedziała
-Bianka mi przed narodzinami Crystal powiedziała że chce czworo dzieci-powiedział-Więc trzeba je robić.
-Dobrze róbcie co chcecie-powiedziała i wyszła. \
-Dalej chcesz czwórke dzieci?-spytał
-Oczywiście-odpowiedziałam
Nathan dalej zabrał sie do roboty.Dalej co sie stało każdy wie.
Z dedykacją dla mojej siostry Crystal.Pamiętaj facet to świnia (nie tyczy sie TW)
wtorek, 21 sierpnia 2012
ROZDZIAŁ3 C.D
----PERSPEKTYWA NATHANA------
-Chodź kochnie idziemy spać-powiedziałem do mojej córki
-Tatusiu jeszcze chwile-buntowała sie
-Nie,idziemy teraz bo rano trzeba sie szykować-wziąłem ją na ręke i zaniosłem do jej pokoju.
Położyłem ją na łóżku i usiadłem obok.Zacząłem śpiewać jej "Warzone" zawsze przy tym zasypia.Po odśpiewaniu piosenki zerknąłem na nią i spała.Poszedłem do łazienki.Wykąpałem sie i w samych bokserkach poszłem do sypialni.Położyłem sie i przytuliłem do Bianki.
-------RANO PERSPEKTYWA BIANKI------
Obudziłam sie o szóstej bo wkońcu dzisiaj jest wielki dzień i musze wyglądać niesamowicie.
-Nath,wstawaj trzeba sie szykować-szeptałam mu do ucha
W tym momencie do sypialni wpadli chłopcy .
-Ty masz iść do pokoju Crystal a my i Nath tutaj-oznajmił Tom
-Ok już wychodze spokojnie-zaśmiałam sie.
------Pokój Crystal------
-No przyszła Pani Sykes!-krzyknęła Kelsey
-Jak już to pani Parker Sykes-poprawiłam-Dobra szykujemy sie bo nie zdążymy.
Na pierwszy ogień poszła moja córka.Nigdy nie byłam za malowaniem dzieci ale troche pudru i błyszczyka nikomu nie zaszkodzi.Włosy zrobiłyśmy jej lokówką żeby wyszły spiralki.
Założyłam jej sukienkę i buciki.Dziewczyny były już umalowane więc tylko przebrały się w sukienki i buty. Ostatnia byłam ja.Włosy spięte w niedbałego koczka makijaż delikatny.Ubrane już schodziłyśmy na dół tam czekali chłopcy i Nathan.
-Wyglądasz ślicznie-powiedział gdy całował mój polik.
Wsiedliśmy do limuzyny i pojechaliśmy do kościoła.
Było tyle goście.Nasi znajomi,rodzina i inni.Nie wiem jak Nath w tak krótkim czasie zdołał wszystko załatwić.Rodziców moich i Toma nie było bo musieli wyjechać,więc brat zgodził sie mnie poprowadzić.Usłyszeliśmy marsz Mendelsona i ruszyliśmy w stronę ołtarza.Po dojściu Tom "oddał"mnie Nathanowi i rozpoczeła sie ceremonia.Powiedzieliśmy sakramentalne "tak"
-Jesteście teraz mężem i żoną-oznajmił ksiądz,potem zwrócił się do Natha-Możesz pocałować Pannę Młodą.
Po pocałunku wyszliśmy z kościoła,wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy. Teraz zacznie się zabawa.
Po dojechaniu na miejsce Nath przeniósł mnie przez próg.Był pierwszy taniec.Picie szampana.
Już po trzech godzinach większość była pijana.Wzięłam Crystal i położyłam ją na górze(miejscem gdzie odbywało sie wesele był hotel) w pokojach.Usnęła bardzo szybko.Wróciłam do gości i razem z moim mężem i resztą zaczełam pić.Nagle Nath zaczął mnie całować po szyi.Ruszyliśmy w strone wyjścia i poszliśmy w stronę samochodu.Weszliśmy do limuzyny i nawzajem pozbywaliśmy się naszej garderoby.Nathan miał małe problemy z moją sukienką ale dał rade.Po chwili byliśmy tylko w bieliźnie lecz nie pozostała na nas długo i urwał mi się film.
Wiem nudny ale mówi się tudno.Nie umiem pisać.
-Chodź kochnie idziemy spać-powiedziałem do mojej córki
-Tatusiu jeszcze chwile-buntowała sie
-Nie,idziemy teraz bo rano trzeba sie szykować-wziąłem ją na ręke i zaniosłem do jej pokoju.
Położyłem ją na łóżku i usiadłem obok.Zacząłem śpiewać jej "Warzone" zawsze przy tym zasypia.Po odśpiewaniu piosenki zerknąłem na nią i spała.Poszedłem do łazienki.Wykąpałem sie i w samych bokserkach poszłem do sypialni.Położyłem sie i przytuliłem do Bianki.
-------RANO PERSPEKTYWA BIANKI------
Obudziłam sie o szóstej bo wkońcu dzisiaj jest wielki dzień i musze wyglądać niesamowicie.
-Nath,wstawaj trzeba sie szykować-szeptałam mu do ucha
W tym momencie do sypialni wpadli chłopcy .
-Ty masz iść do pokoju Crystal a my i Nath tutaj-oznajmił Tom
-Ok już wychodze spokojnie-zaśmiałam sie.
------Pokój Crystal------
-No przyszła Pani Sykes!-krzyknęła Kelsey
-Jak już to pani Parker Sykes-poprawiłam-Dobra szykujemy sie bo nie zdążymy.
Na pierwszy ogień poszła moja córka.Nigdy nie byłam za malowaniem dzieci ale troche pudru i błyszczyka nikomu nie zaszkodzi.Włosy zrobiłyśmy jej lokówką żeby wyszły spiralki.
Założyłam jej sukienkę i buciki.Dziewczyny były już umalowane więc tylko przebrały się w sukienki i buty. Ostatnia byłam ja.Włosy spięte w niedbałego koczka makijaż delikatny.Ubrane już schodziłyśmy na dół tam czekali chłopcy i Nathan.
-Wyglądasz ślicznie-powiedział gdy całował mój polik.
Wsiedliśmy do limuzyny i pojechaliśmy do kościoła.
Było tyle goście.Nasi znajomi,rodzina i inni.Nie wiem jak Nath w tak krótkim czasie zdołał wszystko załatwić.Rodziców moich i Toma nie było bo musieli wyjechać,więc brat zgodził sie mnie poprowadzić.Usłyszeliśmy marsz Mendelsona i ruszyliśmy w stronę ołtarza.Po dojściu Tom "oddał"mnie Nathanowi i rozpoczeła sie ceremonia.Powiedzieliśmy sakramentalne "tak"
-Jesteście teraz mężem i żoną-oznajmił ksiądz,potem zwrócił się do Natha-Możesz pocałować Pannę Młodą.
Po pocałunku wyszliśmy z kościoła,wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy. Teraz zacznie się zabawa.
Po dojechaniu na miejsce Nath przeniósł mnie przez próg.Był pierwszy taniec.Picie szampana.
Już po trzech godzinach większość była pijana.Wzięłam Crystal i położyłam ją na górze(miejscem gdzie odbywało sie wesele był hotel) w pokojach.Usnęła bardzo szybko.Wróciłam do gości i razem z moim mężem i resztą zaczełam pić.Nagle Nath zaczął mnie całować po szyi.Ruszyliśmy w strone wyjścia i poszliśmy w stronę samochodu.Weszliśmy do limuzyny i nawzajem pozbywaliśmy się naszej garderoby.Nathan miał małe problemy z moją sukienką ale dał rade.Po chwili byliśmy tylko w bieliźnie lecz nie pozostała na nas długo i urwał mi się film.
Wiem nudny ale mówi się tudno.Nie umiem pisać.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
